Warlocks 2: God Slayers – rodzime RPG akcji, w akcji :)

Kilka tygodni temu miała miejsce premiera gry Warlock 2: God Slayers, polskiego studia Frozen District będąca kontynuacją Warlocks vs Shadows z 2015 roku. Pierwsza gra nie odniosła zbyt dużego sukcesu, choć znalazła grono wiernych fanów. Twórcy postanowili jednak stworzyć kontynuację, kładąc nacisk na rozbudowaną kampanię fabularną oraz usprawnioną walkę.

W pierwowzorze jako jeden z wybranych magów bitewnych toczyliśmy zajadłe boje z nasieniem zła, które kroczyło po skazanej na zniszczenie, krainie. Kontynuacja zatem opowiada historię tuż po wydarzeniach z podstawowej wersji, a opiera się ona na całkiem filarach. Otóż dowiadujemy się, że nasza krucjata przeciwko złu nie spodobała się przedwiecznym istotom, bóstwom z tego świata i postanowili oni nas unicestwić. Idąc tą ścieżką jako Zakon Czarnoksiężników, musimy stawić im czoła i raz na zawsze zaprowadzić pokój na planecie.

W kwestii kampanii to tyle i aż tyle, gdyż twórcy sprawili sobie nieco więcej roboty, rozwijając kampanię i dodając do niej sporo dodatkowej zawartości. Mam na myśli kilka planet, na których będziemy odkrywali zawiłą historię przedwiecznych oraz masę zadań pobocznych, oferowanych przez napotkane na swojej ścieżce mieszkańców krain. Swoją przygodę rozpoczynamy od wybrania jednego z pięciu potężnych czarnoksiężników. Każdego z nich charakteryzuje inny styl walki oraz rozwijania drzewka umiejętności. Mamy zatem postacie walczące w zwarciu, na odległość oraz rzucające czary. Do tego dochodzą elementy wyposażenia oraz umiejętności do ulepszania i odblokowywania.

Warlock 2 jest dwuwymiarową produkcją z zaimplementowaną mechaniką RPG. Rozwijamy swoją postać podczas walki i wykonywania czasami dość skomplikowanych zadań. Do tego dochodzą możliwości wyboru odpowiedniej umiejętności, a także jej wzmacniania. Nasz bohater początkowo jest mocno podatny na ataki przeciwnika, co jednocześnie jest winą dość wysokiego poziomu trudności, ale z czasem szybko się do niego przyzwyczaimy.

Walka jest poprowadzona w podobny jak w poprzedniej odsłonie, sposób. Wciąż poruszamy się po zamkniętych krainach, likwidując na swej drodze napotkane zastępy przeciwników. Tym razem lokacje są ewidentnie większe i bardziej rozbudowane, co wielokrotnie wymusza na nas rozważną taktykę przemierzania zamkniętych i możliwych do otwarcia w inny sposób, miejsc. W trakcie swoich przygód trafimy do trzech zróżnicowanych światów, z których każdy z nich cechować będzie inny wygląd, mieszkańców oraz oczywiście przeciwników. Ci ostatni cechują się coraz to wyższą inteligencją, stawiają na współpracę oraz częściej flankują naszych bohaterów.

Z drugiej strony nie ma co się dziwić. Twórcy przygotowali ich raptem 40, więc na małe zróżnicowanie nie mamy co liczyć. Także i w tym wypadku musimy nauczyć się zachowania każdego z nich, gdyż często atakują w grupie a o przypadek nie trudno. Co jakiś czas zdarzy się też potyczka z potężniejszym przeciwnikiem lub zarządcą, przy którym nasze umiejętności zostaną poddane srogiej próbie.

Co misję będziemy mogli nieco wypocząć w specjalnej lokacji zwanej barem Pod Mocnym Aniołem. Zapewne w tym momencie pojawiły się na waszej twarzy śmieszki … i właściwie, gdyż Warlock 2 jest wręcz naszpikowany humorystycznymi wstawkami. Dotyczą one większości odniesień z polityki, popkultury, sztuki oraz memów, wprost z polskich serwisów humorystycznych. Już w samej kantynie odnajdziemy masę smaczków dotyczących choćby filmu Gwiezdne Wojny, gdzie przygrywa na scenie znana kapela, oferująca za pewną dopłatą – zagranie kilku znanych dzieł.

Jeżeli jednak znudzi nas samotne przemierzanie krain i wyplenianie zła w majestatycznych krainach, zawsze możemy zwołać na pomoc swoich towarzyszy. Twórcy opracowali bowiem możliwość zabawy w trybie wieloosobowym w kooperacji aż do 4 graczy. Możliwe jest w ten sposób przejście kampanii głównej oraz skupienie się na zadaniach pobocznych i misjach generowanych losowo.

Po spędzeniu ponad 20 godzin w Warlocks 2: God Slayers, mogę z całą szczerością napisać, że twórcom udało się stworzyć lepszą, choć nie do końca – mocno grywalną, grę. Podobnie jak poprzedniczka, jest to gra stworzona dla konkretnej niszy fanów platformówek, postawionych na ciągłą akcję. W dniu premiery została ona wyceniona na 69,99 zł, co w tym wypadku jest nieco za dużą kwotą, biorąc pod uwagę powtarzalność lokacji oraz mizernie napisany scenariusz. Myślę, że jeśli ktoś preferuje mechanikę dungeon crawlera i chwali sobie rozbudowane możliwości personalizacji postaci, będzie zadowolony. Ale i tak radzę poczekać na jakąś cenową promocję lub sporą zniżkę.

PS: Na GOG za dodatkowe 12,70 zł można nabyć grę wraz z artbookiem oraz soundtrackiem w formacie WAV 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *