Rebel Cops [wideorecenzja]

Aż ciężko uwierzyć że ponad 20 lat temu zagrałem w pierwszą część Police Quest: Swat. Wspominam tę serię bardzo dobrze, choć mam wielkie opory by do niej wrócić i zasiać ziarno porządku jeszcze raz. Na szczęście są ludzie którzy tak jak i ja, są niezmiernie tęskni do takich staro-szkolnych gier taktycznych. I dzięki nim właśnie mamy takie perły jak Rebel Cops.

A dla oczytanych, jak zwykle nieco tekstu:

Zawsze zaczyna się niewinnie. Zwykły rabunek przeistacza się w nieodpartą chęć wzbogacenia a potem z górki na drogę przestępstwa. Jednak Rebel Cops pokazuje że można inaczej. Łatwiej jest zasiać ziarno strachu i spijać soki złego występku.

Jeśli któryś ze starych pamięta znamienite czasy izometrycznych gier taktycznych, pokroju serii Commandos lub nieco starszego Police Quest: Swat, będzie zachwycony recenzowaną grą. Za produkcję odpowiada białoruskie Weappy Studios znane m.in. z ciepło przyjętej serii przygodówek This is the Police. Tym razem twórcy postawili na grę taktyczną z elementami wyborów moralnych oraz całkiem przystępną ścieżką fabularną.

Historia gry opiera się bowiem na wzmaganiach wyjętych spod prawa bandziorów pod przewodnictwem brutalnego mafioza Viktora Zuevy. Ten postanowił zastraszać oraz czerpać zyski z miejscowości Ripton. Mając w garści mieszkańców, władze miasta jak i sprzedajnych stróżów prawa, postanawia pławić się w luksusie. Na szczęście wciąż można liczyć na tych dobrych. Gracz steruje bowiem zbuntowaną gromadką gliniarzy którzy próbują za wszelką cenę pozbyć się mafioza i uwolnić ciemiężonych spod jego jarzma.

Jeżeli ktoś z oglądających miał przyjemność zagrać w ponad 20-letnią Police Quest: Swat 2, to będzie na prostej drodze do pokochania dzisiejszego odpowiednika. Mechanika rozgrywki daje nam bowiem możliwość nadzorowania pracy tutejszych stróżów prawa, poprzez wykonywanie prostych oraz bardziej złożonych zadań. Przed wyruszeniem na nie, „należy zebrać drużynę” … tak, dosłownie.

Posiadając bogaty ekwipunek broni, wyposażenia oraz amunicji, rozdysponowujemy go między naszymi podopiecznymi – policjantami, różniącymi się umiejętnościami oraz podejściem do prawa. Policjanci oraz mieszkańcy nie tolerować będą krwawego wymierzania sprawiedliwości, co może skutkować obcięciem funduszy na kolejne akcje lub rezygnacje niektórych z członków zespołu. By utrzymać ich w szachu, należy dbać o sprawiedliwość podczas akcji, oraz zaniechać zabijania bandytów o ile jest to możliwe.

Rebel Cops jest grą pełną wyborów moralnych. Podczas rozgrywki właściwej otrzymamy całą gamę możliwości by przejść misję z wielkim hukiem lub tajemniczo przemykając się między nic nie spodziewającymi się przeciwnikami. Do naszej dyspozycji oddano umiejętności negocjatorskie, pozwalające unieruchomić zatrzymanych a nawet sprowokować do szybkiego poddania się. Zdarzyć się też może że nieprzemyślana akcja sprowadzi na nas smutny los, a wspierający nas mieszkańcy zaczną wytykać palcami. Należy wciąż dbać o równowagę i morale podopiecznych.

Rzut izometryczny jest znakiem rozpoznawczym gatunku. Po wybraniu odpowiednich do zadania gliniarzy, musimy przygotować się że na mapie misji może jednocześnie znajdować się więcej przeciwników niż naszych postaci. Da nam to do zrozumienia że nieumiejętne podejście do misji, może skutkować szybkim jej zakończeniem. Każdy krok, każda tura, każdy wystrzał … tu trzeba kalkulować na zimno, gdyż nigdy nie wiadomo czy nie zostaniemy oflankowani.

Zdobyte podczas misji łupy, możemy sprzedać na czarnym rynku uzupełniając fundusze na przyszłe zadania a także podzielić się nimi ze społecznością. Co w ostatecznym rozrachunku zaowocuje zwiększeniem respektu. W grze prócz zadań głównych, możemy wybierać pomiędzy czynnościami pobocznymi a poruszaniem się po otwartych lokacjach. Podczas takich przechadzek zdobywamy potrzebne nam informacje oraz zasoby.

Trzeba przyznać że Rebel Cops może z łatwością wybronić się każdą możliwą taktyką ku osiągnięciu bezkrwawego celu. Nasze postacie zdobywają nowe doświadczenie, coraz to potężniejsze wyposażenie oraz jeśli sprawiedliwie prowadzimy działania – darzą nas coraz to większą ufnością. Wcale jednak nie jest tak łatwo. Wystarczy dać się ponieść emocjom, zabijać cywili oraz bandytów, a drogocenni mieszkańcy a nawet towarzysze broni, szybko zrezygnują z naszej przyjaźni.

Jest trudno bo sprawiedliwie. Taktycznie bo tutaj TRZEBA myśleć. Przede wszystkim jest BOSKO, bo to w końcu dobra gra!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *