Logitech StreamCam [recenzja] — nowy lider kamerek internetowych cz. I

Pamiętam jakby to było wczoraj choć minęły ponad 2 lata od ostatniej recenzji, wybitnej kamerki internetowej Logitech C922 Pro Stream. Model ten charakteryzował się wysokiej jakości nagraniami, dobrej klasy mikrofonem oraz specjalnymi funkcjami, które pozwalały nie tylko prowadzić wideokonferencje, ale również nadawać obraz na żywo.

Tak się złożyło, że dzisiaj swoją światową premierę ma tytułowy StreamCam, który mam możliwość testować od jakiegoś czasu. Jest on połączeniem najlepszych zalet wcześniejszych modeli, stawiając jednocześnie na nowy wygląd oraz możliwość nagrywania w pionie. 

Mało, lecz konkretnie

Logitech wydał swoją nową kamerkę w dwóch wersjach — standardowej oraz Plus, w której znajdziemy dodatkowo mini statywik, dobrze znany użytkownikom serii C9XX. W opakowaniu znajdziemy kamerkę ze wbudowanym kablem zasilająco-przesyłowym, instrukcję obsługi, dokumentację o pierwszym uruchomieniu oraz klasycznie, 3-miesięczny dostęp do usługi streamerskiej w programie XSplit. Producent dodał też akcesorium w postaci uchwytu mocującego, który będziemy mogli dokręcić do przenośnego statywu. Ten musimy jednak zakupić we własnym zakresie.

Sama kamerka sprawia wrażenie bardzo porządnie wykonanej. W końcu domeną marki jest produkcja najwyższej jakości produktów do sfery biznesowej, jak i dla wymagających graczy. Mamy tutaj do czynienia ze szczotkowanym plastikiem w szarym odcieniu. Nie ma ona monolitycznej budowy, lecz wszystko zostało doskonale spasowane, więc nie ma mowy o skrzypieniu czy przesuwaniu się elementów podczas naporu siły. 

StreamCam został domyślnie osadzony na dedykowanym uchwycie montażowym, który bez problemu zamocujemy na monitorze, opierając uchwyty na jego ściankach. Tym razem konstrukcja ta została wzbogacona o regulowane zaczepy, pozwalające dostosować kąt nachylenia uchwytu względem posiadanego monitora a odchylany uchwyt na kamerę, pozwala na jej regulację w pionie a także w poziomie.

Kamerka została osadzona na uchwycie poprzez element zaciskowy. By zwolnić mechanizm, należy uprzednio lekko odchylić jego ramiona, by wyjąć kamerę i np. przełożyć ją do mocowania statywowego. Samo urządzenie posiada specjalne wypustki pozwalające na łatwy montaż w poziomie oraz w – UWAGA – pionie. Szkoda tylko, że producent nie oznaczył na urządzeniu, gdzie jest góra a gdzie dół, gdyż ułatwiłoby to prostszy montaż za każdym razem. Przyjmijmy jednak, że logo musi być na prawej krawędzi 🙂

Na froncie urządzenia znajduje się 2.1 Mpix sensor, pozwalający nagrywać wideo w rozdzielczości do FullHD w 30, ale również i w 60 klatkach na sekundę. Zastosowano tutaj przysłonę f/2.0 przy ogniskowej 3,7 mm i kącie widzenia na poziomie 78 stopni. Pierścień kamerki został odizolowany od ścianek urządzenia, przyjemnym w dotyku materiałem, pod którym ukryto diodę powiadomień (lewy górny róg). Także tam zainstalowano mikrofon kierunkowy pozwalający zbierać nagrania w Mono, a także w Stereo.

Z tyłu kamerki wychodzi 155 cm kabel zasilająco-przesyłowy, pokryty gumową otuliną. Został on zakończony wtykiem USB-C. Wiem, że dla większości generować to będzie spory problem, gdyż użytkownicy nieposiadający takiego wejścia na płycie głównej, będą zmuszeni wykupić specjalną przejściówkę. Model ten jest bardziej skierowany dla nowej linii laptopów, która coraz częściej jest domyślnie wyposażana w takie złącze. Szkoda. 

Specyfikacja techniczna

  • Sensor – 2.1 Mpix
  • Tryb wideo – 1080p
  • Ostrość – automatyczna
  • Kąt widzenia – 78 stopni
  • Rozdzielczość – 1920 x 1080 60 fps
  • Interfejs – USB-C 3.1 gen 1
  • Obsługiwane systemy – Windows / Mac
  • Funkcje dodatkowe – automatyczna ekspozycja, elektroniczna stabilizacja, wsparcie dla nagrywania pionowego, rozpoznawanie twarzy

Pierwsze uruchomienie

Po podłączeniu kamerki do portu USB-C w urządzeniu lub poprzez dokupioną przejściówkę, system operacyjny powinien sam dobrać odpowiednie sterowniki i je zainstalować. Może się jednak okazać, że domyślne oprogramowanie nie będzie nam wystarczało do pracy na urządzeniu. W tym celu należy pobrać dedykowane oprogramowanie ze strony producenta, a konkretniej Logitech Capture.

Ten niewinnie wyglądający programik pozwoli nam na zdalne zarządzanie kamerką, jej personalizację pod względem dobrania odpowiedniej sceny, kolorów, jasności oraz elementów wpływających na jakość obrazu. Na moje nieszczęście musiałem ratować się domyślną aplikacją kamery na Windows 10 oraz systemem OBS, gdyż dedykowana aplikacja od producenta nie rozpoznawała jeszcze tego modelu. Dopiero wczoraj pojawiała się specjalna aktualizacja, która naprawiła ten problem.

Od jakiegoś czasu staram się wspomagać multimedialnie grupę Stary Znowu Gra, która prócz codziennego wrzucania memów, coraz odważniej stawia na streaming. Również i ja pójdę tą ścieżką, ale dopiero po ogarnięciu mikrofonu oraz dedykowanego oprogramowania. Będzie więc szansa na sprawdzenie w boju, jak kamerka spisze się w dynamicznym otoczeniu. Na tę chwilę wygląda to tak: 

Jak można zauważyć jakość wideo przy tak małym sensorze, wypada całkiem przyzwoicie, choć kolory zdają się być lekko przygaszone. Ten stan rzeczy jest niestety zależny od dobrego oświetlenia oraz w tym wypadku – braku dostępu do odpowiednich ustawień korekcji obrazu. Autofocus myli się bardzo rzadko, ale trzeba przyjąć, że obiekt musi być oddalony od kamerki w zakresie od 5 do 8 cm a zmiana ostrości nie pojawia się za szybko. Wedle moich obserwacji, obiekt musi powoli zakryć miejsce gdzie skupia się kamera, by ostrość pojawiła się płynnie. Audio nagrane jest poprawnie, mimo iż nagrywałem w pomieszczeniu generującym echo. 

Podsumowanie 

Na tym zakończę pierwszą część recenzji kamerki Logitech StreamCam. W kolejnej odsłonie tuż po spersonalizowaniu urządzenia w dedykowanej aplikacji zajmę się przedstawieniem możliwości programu Logitech Capture oraz postaram się pokazać czytelnikom, jak wygląda finalnie nagrany materiał. Skupię się także na różnicach pomiędzy audio z mikrofonu zewnętrznego a wbudowanego w kamerkę.

W testach używam adaptera USB-C marki Lamberg*. Kamerka Logitech StreamCam powinna pojawić się w polskich sklepach na dniach, w cenie ~750 zł (169,99 $).

Druga część powinna się pojawić jeszcze w tym miesiącu. Jeżeli macie jakieś pytania, obiekcje lub chcielibyście bym sprawdził dla was wybraną funkcję, bardzo proszę o feedback 🙂  

– kupując z mojego linka, wspierasz moją działalność. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ukrócić adres i zrobić zakup kontrolowany … ale i tak nic nie tracisz 🙂 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *