Logitech G102 — wydajna myszka dla gracza za niecałe 100 zł? Oczywiście, że się da! [KONKURS]

Niedawno na warsztacie pojawiła się dobrze znana i ceniona przez graczy na całym świecie myszka komputerowa, Logitech G102. Co ciekawe, to jakaś odmłodzona wersja modelu Prodigy, gdyż posiada te same parametry a jedyną różnicą między nową a starą wersją jest brak stosownej nazwy na pudełku.

Model ten jest również świetnym przykładem, jak w dzisiejszych czasach należy tworzyć sprzęty dla graczy, dając kupującym wybór między nachalnym a opcjonalnym podświetleniem, zastosowaniem wysokiej jakości komponentów i takim wyprofilowaniem budowy, by trafiała do jak największej ilości dorosłych graczy. 

Jakość wykonania

Jeśli ktoś miał już możliwość skorzystać ze sprzętów marki Logitech, zapewne skojarzy jej mocno rozwijaną linię G, skierowaną dla zapalonych graczy komputerowych. Ich produkty cechują się wysoką jakością wykonania i posiadają topowe w swojej półce cenowej specyfikacje. Tym razem producent podniósł poprzeczkę nieco wyżej, wydając na rynek urządzenie w magicznej cenie do 100 zł, oferując sprzęt zgrabny i ociekający wydajnością.

Mamy do czynienia z myszką symetryczną, czyli taką, która powinna sprawdzić się dla lewo, jak i prawo ręcznych, choć umiejscowienie przycisków bocznych na lewej krawędzi mówi same za siebie, do jakiej grupy docelowej trafia. Urządzenie zostało wykonane z twardego tworzywa sztucznego wysokiej jakości i pokryte czarnym lakierem. Na szczęście powierzchnia nie jest błyszcząca i śliska, lecz matowa, co tylko punktuje jej zalety podczas trzymania w dłoni.

Pomiędzy głównymi przyciskami znajduje się śliska wysepka, na której zainstalowano przycisk do zmiany DPI w locie oraz rolkę przewijania. Ta została wykonana z plastiku i pokryta została prążkowaną gumą. Daje ona pewność, że każdy z ruchów będzie dokładny i palec wskazujący nie będzie się na nim ślizgał. Zapewne wiele osób zatęskni za aluminiowym pokrętłem jak u wyższych jakościowo modeli, ale Panowie (i Panie) … to jest produkt z niższej półki 🙂

Tuż przy dolnej krawędzi myszki, patrząc w stronę części, na której opieramy dłoń, znajduje się graficzne logo linii dla graczy od Logitech oraz podłużna linia doświetlająca. Producent postawił na minimalizm podświetlenia, dając nam możliwość jego trwałego wyłączenia lub skorzystania z drobnego, lecz nieinwazyjnego doświetlenia przy krawędzi. 

Na lewym boku, tuż obok kciuka zainstalowano dwa przyciski funkcyjne. Te są w pełni konfigurowalne przy pomocy dedykowanego oprogramowania, a domyślne służą do przewijania treści w przód oraz jej cofania. Oba przyciski zostały pokryte śliską powłoką, która idealnie oddziela szorstką obudowę od nich, nie powodując niechcianych interakcji podczas pracy lub zabawy. 

Spód myszki zdobią 4 zamontowane na rogach ślizgacze, a dodatkowy z nich otacza centralny sensor myszki. Mają one wytrzymywać duże odległości, jakie pokonamy przy ruchach myszką po płaskich powierzchniach. Według mnie są one zainstalowane poprawnie, bez odchyłów od normy. Zastosowany na środku sensor, to dobrze nam znany z modelu Prodigy – Mercury

W tej półce cenowej nie spodziewałem się cudów w kwestii łączności via kabel – komputer, więc oplot materiałowy zdawał się w tym wypadku zwykłym marzeniem. Producent postawił na sprawdzony, gumowy kabel zakończony wyjściem na USB. Ten jest jednak lekki i nie ma tendencji do łamania się jak większość jego podobnych cenowo, kolegów. 

Specyfikacja techniczna

  • Sensor optyczny – Mercury
  • DPI – od 200 do 8000
  • Częstotliwość próbkowania – 125/250/500/1000 Hz
  • Przyspieszenie – do 35 G
  • Przyciski – 6
  • Łączność – USB 2.0
  • Podświetlenie – RGB / 16.8 mln
  • Przewód – gumowany / 2 m
  • Wymiary – 117 x 62 x 38 mm
  • Waga – 83 g

Odpowiednie przygotowanie

By skorzystać z Logitech G102 wystarczy zwykłe podłączenie jej do wolnego gniazda USB, by system sam zainstalował sterowniki a mysz była gotowa do pracy. Domyślnie logo, jak i obwódka otrzymają tęczową animację, która w powolnym tempie będzie zmieniała kolory. Jak na praktyka przystało, by otrzymać szeroki dostęp do opcji personalizacji myszki, należy pobrać dedykowaną aplikację producenta – Logitech G HUB.

Po wybraniu odpowiedniego urządzenia z listy (ja mam kilka), naszym oczom ukaże się prosty interfejs programowy podzielony na 3 zakładki. W każdej z nich będziemy w stanie w łatwy i intuicyjny sposób dostosować myszkę pod własne preferencje. Pierwsza zakładka odpowiada za podświetlenie. Możemy w niej ustawić kolor właściwy, wybierając z bogatej gamy RGB liczącej ok. 16.8 miliona kolorów. Powyżej znajdziemy efekt animacji, w której będziemy w stanie wybrać między próbnikiem ekranu, wizualizacją dźwiękową, lekkim przeskakiwaniem kolorów, a także stałką, która nie męczy oczu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wyłączyć całkowicie owo podświetlenie. Ot ukłon dla graczy starej daty.

W drugiej zakładce możemy przypisać poszczególne funkcje i makra pod przyciski na myszce. Te dzielą się na polecenia, klawisze, działania, makra i skróty systemowe. Oznacza to, że uzyskujemy sporo opcji sterowania aplikacjami samym urządzeniem sterującym, nie wymagając od programu lub skrótów klawiszowych, kombinacji przycisków. Każdy z przycisków na myszce jest w pełni konfigurowalny, więc możliwości ich zmiany są dalece potężne.

Ostatnia zakładka to oczywiście zarządzanie czułością myszki oraz prędkością raportowania. Domyślnie myszka jest zaprogramowana na DPI na poziomie 400, 800, 1600 i 3200, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zmienić je nawet ku maksymalnym wartościom czułości. Myślę, że w tych ustawieniach odnajdą się osoby, które będą wykorzystywać ten model do pracy biurowej, jak i grania, gdyż każdy z profili możemy przypisać w dedykowanej aplikacji. 

Praktyka możliwości

Nie ukrywam, że nie jest to model topowy, ale jak na swoją półkę cenową, zaskakująco dobry. Zastosowany sensor optyczny Mercury radzi sobie całkiem nieźle w pracy biurowej gdzie precyzja i niezawodność są mocno doceniane przez grafików, montażystów oraz hobbystycznych pisarzy. Jeżeli przyjrzymy się efektom działania w grach komputerowych, to będą to efekty bardzo zadowalające. Możliwości zmiany DPI oraz prędkości raportowania na wysokie częstotliwości, daj ogrom możliwości w wymagających grach wieloosobowych, jak i w wymagających myślenia strategiach i grach fabularnych. 

Podczas testów byłem bardzo zadowolony z efektów działania tytułowej myszki, która mimo długich godzin w wirtualnej rozgrywce, ani razu nie przestała współpracować. Zmiana wartości DPI w locie, używanie makr i skrótów … Ba! Nawet nagła zmiana wartości czułości z 4000 na 400 DPI w celu oddania celnego strzału ze snajperki w Apex Legends jest czymś nader wspaniałym 😉 

Podsumowanie

No i nadszedł czas na krótkie podsumowanie Logitech G102. Jak na cenę myszki plasującą się w kwocie ~99 zł*, otrzymujemy zgrabną i mocno wydajną myszkę dla graczy, jak i użytkowników programów biurowych. Model ten charakteryzuje się dobrym sensorem Mercury, który w grach świetnie robi swoją robotę, a dedykowany program od producenta, pozwala na ogrom zmian dotyczący skrótów, makr i przypisań pod akcje. 

– klikając i kupując z mojego reflinka, wspierasz moją działalność. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by ukrócić adres i zrobić zakup kontrolowany … ale i tak nic nie tracisz 🙂

[KONKURS]

Wraz z marką Logitech przygotowałem dla czytelników bloga specjalny, wielkanocny konkurs, w którym można właśnie wygrać myszkę Logitech G102. W konkursie może wziąć udział każdy zalogowany użytkownik portalu dobreprogramy, odpowiadając na krótkie, aczkolwiek wymagające nieco dłuższej odpowiedzi pytanie: 

Jak widzisz możliwości pracy zdalnej na Logitech G102 w domu, a po godzinach rozrywkowej? 

Odpowiedź uzasadnij.

Na odpowiedzi czekam do środy 15 kwietnia do godziny 10:00. Potem w drodze losowania, zostanie wybrany najbardziej trafny komentarz, a nagroda trafi do zwycięzcy kurierem lub paczkomatem – jak wygodniej. Ogłoszenie wyników pojawi się w tym wpisie tuż po zakończeniu konkursu. Powodzenia i szczęścia w grach losowych życzę! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *