Genesis Thor 420 RGB – problematyczna, niskoprofilowa klawiatura mechaniczna

Aż ciężko mi uwierzyć, że od prawie 3 lat dzień w dzień, korzystam z klawiatury mechanicznej ze średniej półki. Genesis Thor 300 oraz jego odpowiednik pozbawiony części numerycznej (TKL) są według mnie jednymi z najlepszych klawiatur z wysokim skokiem w tej półce cenowej. Charakteryzuje je wysokiej jakości wykonanie, zastosowanie czerwonych lub niebieskich przełączników Outemu oraz cena, która na przestrzeni miesięcy od swej premiery, spadła do bardzo akceptowanych wartości. 

Jakiś czas temu otrzymałem na testy kolejną wersję tej jakże udanej linii klawiatur, ale tym razem producent postawił na model niskoprofilowy. Zapewne podjął takie kroki, by uzupełnić niszę ciszej klikających klawiatur dla graczy, ale również służących w zastosowaniu prac biurowych. Na warsztacie więc miałem przyjemność pobawić się klawiaturą Genesis Thor 420 RGB z zamontowanymi przełącznikami mechanicznymi Blue o żywotności do 50 mln kliknięć. 

Akceptowalny zestaw

Od lat nie zmieniła się forma pakowania klawiatur producenta w kartonowe pudełka, uzupełniając je na brzegach twardą tekturą lub jak w tym przypadku pianką transportową. Oprócz tytułowej klawiatury w zestawie znajdziemy jeszcze papierową instrukcję obsługi w wielu językach, w tym po polsku. Nie mam w zwyczaju ich nawet otwierać, w pełni zdając się na intuicję i samodzielnie odkrywając smaczki sprzętowe, lecz polecę jednak ją przejrzeć, gdyż zawiera sporo przydatnej treści dotyczącej skrótów i trybów podświetlenia. 

Gdy wyjmiemy klawiaturę z pudełka, zauważymy iż producent podstawił na lżejsze materiały oraz mocno okrojoną budowę by w ten sposób zajmowała ona mniej miejsca i była bardziej mobilna w transporcie. Mnie osobiście taki zabieg się nie spodobał, gdyż tak drastyczne ściśnięcie klawiszy na obudowie, powoduje że mamy o wiele mniej miejsca na wygodną pracę. W wysokich profilach klawiatur mechanicznych spokojnie dajemy radę odróżnić, który z klawiszy naciskamy, nie patrząc w klawiaturę. W tym wypadku jest zgoła inaczej. 

Wydaje mi się, że klawisze zostały osadzone za blisko siebie, powodując problem z odpowiednim doborem przycisków podczas pisania a co dopiero grania. Osobiście potrzebowałem dwa dni, by wyuczyć się dawnych przyzwyczajeń, lecz nie do końca udało mi się przyzwyczaić do nowego układu wprowadzania. Gołym okiem można zauważyć, że w tym modelu, zapomniano o ewidentnych przerwach między klawiszami a w szczególności rzędem klawiszy funkcyjnych, które mimowolnie zlewają się z innymi. 

Do wrażeń z użytkowania jeszcze wrócimy, teraz zajmijmy się jego budową i wykonaniem. Klawiatura została wykonana ze śliskiego plastiku a jej front zdobi aluminiowa powłoka z nałożonymi na nią przełącznikami. Producent deklaruje, że są to niebieskie przełączniki Blue zdające wytrzymać do 50 mln kliknięć, lecz nie podaje dokładnie firmy i modelu. Patrząc jednak na nie, mam wrażenie, że będą one dobrym wyborem dla zapalonych pisarzy i niedzielnych graczy, choć w dynamicznych starciach chciałbym wiedzieć jaki klawisz naciskam. 

Każdy z plastikowych przycisków posiada minimalne wgłębienie pozwalające na wygodne oparcie palców na klawiaturze. Są one dobrze widoczne na mocnych zbliżeniach, lecz w ogóle niewyczuwalne podczas użytkowania. To na co możemy zwrócić uwagę podczas użytkowania to opcjonalne podświetlenie. Jak już wcześniej wypominałem w instrukcji – zostało ono skrzętnie opisane, ale ogólna zasada sterowania wygląda tak:

  • klawisz FN + DELETE = zmiana kolorów podświetlenia
  • klawisz FN + INSERT = jasność podświetlenia
  • klawisz FN + 1, 2, 3, 4, 5 = zmiana presetu podświetlenia pod gry
  • klawisz FN + strzałki <- / -> = szybkość animacji
  • klawisz FN + ESC = przywrócenie ustawień do początkowych

Pod każdym klawiszem, który z dużą łatwością możemy zdjąć, znajduje się przełącznik wraz z diodą LED RGB. Przeźroczysta grafika na klawiszu, pozwala na zabarwienie jej wybranym podświetleniem przez co będzie lepiej widoczna przy trudnych warunkach oświetleniowych, lub w przypadku trybów gier – odgraniczać niepotrzebne klawisze. 

Na spodzie producent zamontował 6 gumowych wysepek, zapobiegających przemieszczaniu się klawiatury po śliskich powierzchniach a odchylane na boki nóżki, pozwalają podnieść urządzenie o dodatkowe 1,5 cm. Klawiatura łączy się z komputerem / laptopem 1,65 metrowym kablem USB. Ponownie mamy do czynienia ze zwykłym ogumieniem. Na duży plus jednak to, że ciężko go zaplątać.

Specyfikacja techniczna 

  • Typ – mechaniczna
  • Przełączniki – dźwiękowo-dotykowe
  • Rodzaj przełączników – Blue
  • Wytrzymałość – do 50 mln kliknięć
  • Punkt aktywacji – 1.2 mm
  • Siła nacisku – 45 g
  • Profil – niski
  • Wymiary – 418 x 113 x 24 mm

Praca w domu a rozrywka

Przez ostatnie 2 tygodnie korzystałem z tej klawiatury jako uzupełniającej wysoki skok klawiszy w gamingowym mechaniku przy PC a wbudowanej w Chromebooka. Starałem się okiełznać tak mocno ściśnięty i odchudzony układ, pracując na niej każdego dnia. Jednak po tak długim czasie spędzonym na tworzeniu blogów, pisaniu komentarzy na forach, a także przy wymianie informacji, śmiem twierdzić, że producent nie do końca pojął co tak naprawdę zrobił.

Oczywiście mocno pochwalam fakt zminiaturyzowania klawiatury pod niższy profil i tak drastyczne jej zmniejszenie, ale przez to wiele z przycisków zaczęło się ze sobą zlewać. Jeśli dorzucimy do tego jeszcze palce osoby dorosłej, która tak jak ja pisze teksty w tempie ekspresowym, nie patrząc na klawiaturę to nie potrafię zliczyć ile razy napisałem coś z błędem, lub podczas kasowania tekstu backspace, przez przypadek włączałem jakąś funkcję, komendą F12.

Wcale kolorowo nie było również w przypadku grania w gry. Idąc tropem dedukcji, niski profil powinien zminimalizować odgłos kliku podczas grania, lecz w przypadku zastosowania niebieskich przełączników mechanicznych na wiele się to nie zdało. Klawiatura może się pochwalić szybkim przetwarzaniem informacji oraz idealnym skokiem klawiszy. Do dyspozycji gracza oddano nawet technologię N-key rollover, mocno promującą Anti-Ghosting, w której to wiele wciśniętych naraz klawiszy, zostanie poprawnie odczytane przez klawiaturę. Pozwoli to uniknąć niepożądanych sytuacji. 

https://youtu.be/pK4nH1odKgE

Możliwe jest również pobranie dedykowanego oprogramowania na stronie producenta do ustawienia własnych presetów i makr, ale osobiście z tego nie skorzystałem. W zupełności wystarczyło mi domyślne podświetlenie stałe, o animacjach nie wspominając. 

Podsumowanie

Te 2 tygodnie pracy na tytułowej klawiaturze Genesis Thor 420 RGB było trudnym, aczkolwiek interesującym wyzwaniem. Bardzo cenię fakt, iż producent postawił tym razem na niski profil w swoim nowym modelu, który łączy estetykę wyglądu z dość sporą funkcjonalnością i zastosowaniem świetnie działających przełączników nieznanego producenta. Niestety, ale ten model, za który przyjdzie nam zapłacić aż ~450 zł w ogóle nie zaskarbił mojej ciekawości właśnie przez to że każdy z klawiszy został osadzony za blisko siebie. Powoduje to straszne problemy podczas pisania, a co dopiero przesiadając się na wirtualną rozrywkę. Myślę, że praktyka pokaże, czy ten model przyjmie się na rynku urządzeń dla graczy, jak i dużo piszących twórców. Jak dla mnie zwycięzcą dalej jest dwuletni Thor 300*!

– klikając i kupując z mojego reflinka, wspierasz moją działalność. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by ukrócić adres i zrobić zakup kontrolowany … ale i tak nic nie tracisz 🙂  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *