Disney’s Hercules Action Game – zapomniana platformówka mojego dzieciństwa

W poprzednim wpisie miałem wszechogarniającą chęć zagrania w krwisty tytuł a tym razem, wychodząc z kina po fabularnym Alladynie, naszła mnie chęć przypomnienia sobie innych produkcji studia Disneya. Choć było ich wiele, mi zawsze zapadała w pamięć ta jedyna, opowieść o Herkulesie. Raz, że zawsze podobała mi się kultura grecka, ich surowe warunki wegetowania oraz urocza Hellada, to jeszcze jak natrafiłem na wspaniałe Titan Quest, wsiąkłem do reszty.

Tytułowego Herkulesa wciąż dobrze pamiętam, co jakiś czas powracając do animacji dla jej świetnej polonizacji, gagów oraz animacji hydry, którą do dziś uważam za majstersztyk 3D. Dużo by wymieniać plusów tamtej produkcji, niemniej jednak ja chciałbym się skupić na odsłonie … growej. Otóż raptem miesiąc po oficjalnej premierze animowanego filmu, w 1997 roku na rynku pojawiła się gra o takim samym tytule. Przyjemna platformówka kryjąca w sobie całą gamę postaci oraz wydarzeń z animacji, w której ponownie przejdziemy znaną historię.

Widocznie Herkules od Disneya nie wymagał zbytniej ingerencji w kod źródłowy gry, gdyż bez problemu powinniśmy uruchomić tę produkcję na nowych systemach operacyjnych. Po uruchomieniu powita nas ekran początkowy w klasycznej rozdziałce 4:3, przy której młodsze pokolenie zapewne będzie pomrukiwać, a my zaprawieni – wspominać dawne czasy. Niestety, ale w mojej kopii gry wkradł się błąd i po odpaleniu na Windowsie 10, po pierwszej planszy witam tęczowe kolory, całkowicie uniemożliwiające jakąkolwiek rozgrywkę.

Nie ukrywam, że mój pokój zalała fala frustracji, gdyż jak się okazało – z poprawnym odtworzeniem nie miał problemu mój leciwy lapek z „Xpekiem”. Nie mniej jednak próbowałem. Ostatecznie skończyło się tym, że uzupełniłem bibliotekę GOG’a w cyfrową wersję gry, gdyż całkiem niedawno znalazła się ona wraz z Maui Mallard in Cold Shadow na tej platformie. Po uruchomieniu moim oczom ukazała się rozciągnięta i dopasowana grafika początkowa, niemająca problemów z rozdzielczością 1920 × 1080 pikseli, w pełnej klasie panoramy.

Ogólnie rzecz biorąc to wciąż ta sama, dobra produkcja łącząca w sobie elementy platformowe, łamigłówki oraz akcję, która nie opiera się tylko na eliminacji pojawiających się na planszy, przeciwników. Dla wprawionych graczy może nie spodobać się, że można ją przejść w niecałe 4 godziny, co zapewne nie powinno być zbyt trudnym zadaniem dla klawiaturowego / padowego wymiatacza, choć to nie dziwota – w tamtych czasach gry nie były aż tak długie … szczególnie te na licencji Disneya.

Aż ciężko uwierzyć, że od premiery minęły ponad 22 lata a Herkules spod szpadla myszki Mickey, wciąż oferuje wymagającą rozgrywkę oraz masę poukrywanych na mapie smaczków. Oczywistym jest, że nie można jej porównywać do okrutnego Cuphead’a lub prościutkiego Króla Lwa, ale mimo tylu lat, Herkules wciąż oferuje* wiele dobrego 🙂

* – a za równowartość 3 dobrych klasowo piw, można go teraz dorwać w promocji na GOG’u!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *