CyberLink PowerDVD 20 Ultra — domowa rozrywka na coraz wyższym poziomie

Gdy era komputerów stacjonarnych rozkwitła na dobre, na rynku zaczęły pojawiać się wszelakiej maści marki oferujące swoje – skierowane do konkretnego odbiorcy – oprogramowanie. I choć w dzisiejszych czasach wydaje się, że mało kto z tego korzysta, to ciągle rosnąca sprzedaż i zapotrzebowanie “wygodnych użytkowników” pokazuje, że wciąż są one potrzebne.

Z marką Cyberlink znam się nad wyraz dobrze. Jeszcze kilka lat temu wykorzystywałem ich oprogramowanie filmowe (Cyberlink PowerDirector) do tworzenia krótkich animacji, AMV oraz teledysków na potrzeby mojej zwariowanej ekipy. Na blogu pojawiły się dotychczas dwie recenzje oprogramowania producenta, a dokładnie to odpowiedzialne do zarządzania multimediami. Cyberlink PowerDVD 17 Ultra oraz 19 Ultra pokazały, że istnieją na rynku dobre odtwarzacze multimedialne, choć ich cena może odstraszyć dzisiejszych odbiorców. 

Nowa wersja od swojego poprzednika przeszła mało znaczące zmiany wizerunkowe, wciąż skupiając się na tej samej otoczce wizualnej oraz zatrzymanej w czasie, szacie graficznej. Z jednej strony trochę odstrasza ciągłe wykorzystywanie tego samego wyglądu aplikacji, ale z drugiej – jest ona wciąż intuicyjna i łatwa w obsłudze. Dla większości wciąż największą barierą będzie brak języka polskiego w menu … na tym poletku tajwańska firma nie zrobiła nic, a szkoda. 

Interfejs wciąż opiera się o dwie wersje zarządzania – komputerową oraz telewizyjną. W przypadku tej drugiej program idealnie sprawdzi się jako konsoleta multimedialna, wykorzystywana przy projekcjach na ścianę lub w przypadku podłączenia komputera do telewizora. Uruchomienie programu w wersji komputerowej umożliwi nam pełną konfigurację usług pod nasze preferencje oraz odpowiednią personalizację podpiętych pod system urządzeń.

Czym tak naprawdę jest Cyberlink PowerDVD 20 Ultra? Tak naprawdę jest to wszechstronne oprogramowanie, służące do poprawnego odtwarzania multimediów. Od wersji darmowej różni się przede wszystkim możliwościami odtwarzania treści wyższych jakości oraz pozwala na wykorzystywanie w znacznym stopniu, dodawanej do usługi, chmury. Różnic między wersjami jest bardzo wiele, a przepaść między wersją Standardową a Ultra jest bardzo głęboka. W ogólnym rozrachunku największą różnicą za wyższym standardem jest możliwość odtwarzania wysokiej jakości treści multimedialnych, możliwość przechowywania i dzielenia się materiałami w chmurze oraz prostsze zdalne zarządzanie podłączonymi pod aplikację, urządzeniami.

Główny panel aplikacji – ten multimedialny i komputerowy, dzieli się na kilka zakładek. Odpowiadają one poszczególnie za bibliotekę multimedialną, pliki z komputera, stworzone playlisty oraz dane, które znajdują się w chmurze. Aplikacja ta pozwala na prostsze zarządzanie treściami multimedialnymi, począwszy od filmów a kończąc na muzyce. Podczas testów oprogramowania, skupiłem się na zarządzaniu swoją bogatą biblioteką zdjęć oraz filmów z wakacji. Do tego doszła odpowiednia konfiguracja konta na YouTube oraz skonfigurowanie podległych pod aplikację urządzeń, w taki sposób by każda z nich mogła korzystać z tego samego źródła danych w chmurze.

Oczywiście nie mogło zabraknąć odpowiednich programów wspomagających wyświetlany na ekranach urządzeń, obraz. Do naszej dyspozycji oddano specjalny korektor i pełną gamę suwaków, dzięki której samodzielnie lub z pomocą gotowych profili, ustawimy film pod daną chwilę. Tryb filmowy, sportowy? Drobnostka. 

Jak to bywa w nowych wersjach, wrzucanie rok po roku tego samego nie ma sensu, więc producent przygotował dla nas kilka nowości. Przede wszystkim pierwsze co rzuca się w oczy przy porównaniu z poprzednikiem to o wiele większa baza kodeków, pozwalających odtworzyć na urządzeniach bardziej wymyślne formaty plików, bez ich straty jakości. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze narzędzia optymalizujące, za których pomocą ustawimy domyślną formę filtrów pod dane filmy lub wszystkie materiały, jakie posiadamy. Dzięki nim możemy wydobyć dodatkową plastykę ze zdjęć, a filmy staną się jeszcze bardziej przejrzyste. Odpowiednia zabawa parametrami filmu pozwoli nam go też zapisać w zmienionej formie np. w serwisie YouTube lub Vimeo. Jakby nie patrzeć PowerDVD zyskało kilka pomniejszych opcji programów do edycji filmów. 

Cyberlink PowerDVD 20 Ultra to po prostu bardzo zaawansowane studio multimedialne, które posłuży nam jako baza w przypadku zarządzania treściami filmowymi, zdjęciami i muzyką. Odpowiednie skonfigurowanie usługi pozwoli nam na szybkie i bezproblemowe zarządzanie treścią w zaciszu domowym, a skonfigurowanie podległych urządzeń – smartfonów, tabletów czy telewizora – na dzielenie się treściami z chmury Cyberlink. Program ma wiele zastosowań opierających się na korekcie obrazu oraz dźwięku i jest – nie ukrywam rozbudowanym oprogramowaniem dla nieco “leniwych” koneserów filmu. W końcu do tego celu program ten został stworzony – ma w dużym stopniu ułatwić przeglądanie treści i czerpanie przyjemności z łatwej i bezproblemowej pracy.

Na tę chwilę za najbogatszą wersję Cyberlink PowerDVD 20 Ultra, przyjdzie nam zapłacić prawie ~430 zł co może się okazać zaporową ceną dla Janusza biznesu. Z drugiej strony otrzymujemy oprogramowanie kompletne i umożliwiające wygodną pracę na wielu plikach, dzielenie się nimi w sposób bezpieczny, a także miejsce w chmurze. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *