Heroes of Might and Magic — tęsknota za klasycznym 2D

Kiedy byłem jeszcze małym szczylem, ledwo odróżniającym poszczególne gatunki gier komputerowych, nie wiedziałem jeszcze, że ta branża elektronicznej rozrywki tak mocno wpłynie na mój przyszły status życiowy. Jako młodziak dość szybko wkręciłem się w granie na komputerze, będąc zalewanym przez kioskowe płyty z grami oraz promocyjne wyprzedaże. Mając prawie 10 lat, zauważyłem w pobliskim sklepie kolorową gazetkę Secret Service (nie pamiętam niestety numeru), w której przeczytałem m.in. artykuł o niedawno wydanej grze studia New World Computing.

Czytaj dalej Heroes of Might and Magic — tęsknota za klasycznym 2D

Fade to Silence — niespełnione marzenie o przetrwaniu

Tuż po upadku firmy Spellbound Entertainment, pozostała grupka pracowników postanowiła dalej tworzyć gry i tak właśnie wpadł im pomysł na remaster dobrze znanej weteranom gatunku gry. Po ciepło przyjętym Giana Sisters: Twisted Dreams ufundowanej m.in. na Kickstarterze, studio Black Forest Games zaczęło rozwijać skrzydła, tworząc coraz to nowe gry. Spod ich skrzydeł powstały takie perełki jak kompletna edycja czwartego Gothica czy mająca swoją premierę raptem 3 lata temu, przyjemna platformówka Rouge Stormers. Pod koniec 2017 roku studio Black Forest Games zostało przejęte przez THQ Nordic, a w głowach twórców urodził się nowy pomysł.

Czytaj dalej Fade to Silence — niespełnione marzenie o przetrwaniu

Worms — robaki z którymi spędziłem szczęśliwe dzieciństwo

Wielu z was zapewne kojarzy te małe stworzonka, taktycznie rozłożone na dwuwymiarowej mapce, dzierżące wymyślne narzędzia mordu. Pomyśleć, że od faktycznego startu serii minęło ponad 20 lat, a raptem 3 lata wstecz mieliśmy okazję zagrać w „ostatnią” wydaną część … a wszystko miało swój początek od chęci skopiowania mało znanej mechaniki.

Czytaj dalej Worms — robaki z którymi spędziłem szczęśliwe dzieciństwo

Mutant Year Zero – Road to Eden: pół roku taktyki a ja wciąż ginę!

Chyba każdy zapalony fanatyk turowych gier strategicznych, słyszał o zeszłorocznej premierze gry Mutant Year Zero, spod ręki brodatych dam. Studio to postawiło bardzo wysoko poprzeczkę w kwestii poziomu trudności oraz rozgrywanej mechaniki względem podobnych produkcji. Twórcy nie ukrywali, iż wzorowali się na serii XCom oraz Jagged Alliance. Ich cel był prosty – stworzyć tytuł, który bez problemów mógłby konkurować ze znanymi seriami, posiadając wszystkie niezbędne atuty i nie raz wprowadzając gracza w zakłopotanie, sztuczną inteligencją przeciwników oraz zdarzeniami losowymi. Trzeba przyznać, iż ów zabieg im się udał, gdyż Road to Eden to jedna z trudniejszych gier akcji w systemie turowym, z jaką miałem do czynienia.

Czytaj dalej Mutant Year Zero – Road to Eden: pół roku taktyki a ja wciąż ginę!