AWAY: Journey to the Unexpected — mangowa przygoda dla każdego

Dawno na blogu nie napisałem żadnej recenzji gry spod znaku rouge-like, choć takowych na rynku mamy sporo. Raptem tydzień temu swoją światową premierę miał AWAY, studia Aurelien Regards Games, który łączy dobrze znane mechaniki z tytułów pierwszoosobowych z poznawaniem sielskiej opowieści i odkrywaniem tajemniczych lokacji. Twórcy w taki sposób nakręcili główny wątek fabularny, by ten nie zaburzał rozgrywki i oddawał osobie grającej więcej frajdy. Wyszła z tego zacna przygodówka z elementami walki i odkrywania wielkiego, tajemniczego świata.

Bohater niczym wielu

Główna fabuła gry opowiada historię młodego chłopaka, który postanawia wyruszyć w świat w poszukiwaniu sensu istnienia. Podczas swojej wędrówki spotyka on na swojej drodze wiele zwariowanych postaci, które postanowią do niego dołączyć, ale tylko jeśli on zdoła im pomóc w ich osobistych problemach. W taki sposób przez całą grę zaopatrujemy się w coraz to wymyślniejszych towarzyszy, wspierających nas dobrą radą oraz w kryzysowych sytuacjach, walecznością.

Akcja gry została przedstawiona w trójwymiarze z iście mangową oprawą wizualną. Mimo zastosowania obiektów wielowymiarowych spotkane po drodze postacie zostały przedstawione jako dwuwymiarowe. Mimo wstępnych obaw o odbiór takiego stanu rzeczy, po spędzeniu kilku godzin podczas rozgrywki – śmiem twierdzić, że jest to całkiem udane rozwiązanie. Z jednej strony twórcy nie musieli na siłę dopieszczać postaci i dbać o jej detale, lecz z drugiej grafika 2D w zupełności wystarczyła, by nadać im bardziej przystępnej aparycji.

Świat w AWAY: Journey to the Unexpected został przedstawiony oczyma bohatera, ukazując ogrom problemów oraz wyzwań stawianych mu przez los. Jak to już z bohaterami bywa, nasza przygoda toczy się zależnie od decyzji gracza i możliwa jest również spora doza dowolności podczas wyboru celu misji. Możemy skupić się na zadaniach głównych, wspomóc lokalne postacie lub zająć się zbieractwem złotych kryształów, pełniących tutaj rolę waluty w grze.

Koszmarnie prosta mechanika

Twórcy nie ukrywali, iż ich priorytetem było stworzenie gry o prostych podłożach walki drużynowej z przeciwnościami losu. W taki oto sposób podczas zabawy kompletujemy drużynę i wykorzystujemy jej zdolności podczas przygody. Nasz główny bohater może biegać, skakać oraz walczyć drewnianym kijem, eliminując w bezpośrednim starciu pomniejszych przeciwników. W trakcie zabawy możliwe jest przełączanie między postaciami, by móc skorzystać z ich unikalnych zdolności / ataków specjalnych.

Jednak w praktyce sama walka nie przynosi nam zbytniej chwały, a to za sprawą strasznie uproszczonej mechaniki opierającej się na zwykłym ataku i odskoku. Każdemu z przeciwników widnieje nad głowami specjalna aureolka, informująca o stanie zdrowia. Jest on podany w liczbach, informując jednocześnie gracza, ile ataków powinien wykonać by móc pokonać danego wroga. Zazwyczaj pokonamy takiego delikwenta kilkoma strzałami, choć w przypadku silniejszych przeciwników, przyjdzie nam z nimi stoczyć nie lada bitwę.

Podczas naszej przygody zbierać będziemy złoty surowiec, przydatny podczas prostych zakupów, by zregenerować serduszka zdrowia lub uzupełnić dodatkową amunicję i przedmioty jednorazowego użytku.

Piękny, pusty świat

To, co najbardziej może zaboleć osoby, które zakochały się w produkcji tuż po zobaczeniu poniższego zwiastuna, to fakt mocno pustego i oferującego powtarzalne lokacje, świata gry. Biorąc pod uwagę ogrom oczekiwań związany z produkcją, jej premiera ukazała ogrom zaangażowania twórców w rozwój tytułu, ale również postawienie na prosty schemat opierający się o powtarzalność i szybko wkradającą się nudę.

Jeżeli przymkniemy oko na możliwość ukończenia głównego wątku fabularnego w czasie 7 godzin, to trzeba przyznać, iż tytuł może oczarować młodszego odbiorcę swą wymyślną oprawą audio-wiualną. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że odbiorcą jest miłośnik mangi i anime, jednocześnie darzący sporą sympatią oprawę muzyczną stworzoną przez Kazuhiko Naruse, to otrzymamy produkt w zupełności wystarczający do prostego i przyjemnego poznawania ścieżki fabularnej. Można by napisać, iż AWAY: Journey to the Unexpected jest tytułem, który został stworzony, by nadać pewnej melancholii gatunkowi, z którego pochodzi, jednocześnie uświadamiając gracza, że gra może być prosta i jednocześnie sprawiać miłe odczucia podczas zabawy.

Na tę chwilę grę można nabyć za niecałe 51,75 zł w serwisie GOG lub na Steam. I choć gra pierwotnie zbiera dość niskie oceny, warto się nią zainteresować, gdyż w bardzo dobry sposób łączy w sobie elementy świata 3D z dwuwymiarowymi postaciami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *