Audictus Dynamo – wakacyjny głośnik Bluetooth

Raptem tydzień temu dostałem na testy, mobilny głośnik Bluetooth marki Audictus. Wróciwszy z naszych pięknych gór, postanowiłem nowy nabytek zabrać ze sobą nad morze, z racji mojego dwutygodniowego urlopu. Producent reklamuje swój nowy produkt jako mobilne centrum multimedialne do odtwarzania muzyki w plenerze, a że nad morzem nie brakuje takich miejsc, nie musiałem się za długo zastanawiać.

Nie jestem wielkim fanem mobilnego grania, choć od wielu lat poluję na słuchawki bezprzewodowe nauszne wielu renomowanych marek. Postanowiłem dać szansę głośniczkom Audictus Dynamo, by sprawdzić jak ich mobilność oraz jakość brzmienia, umilą mi pobyt nad polskim morzem. Z pierwszych wrażeń jeszcze przed wyruszeniem w trasę byłem bowiem mocno zadowolony, gdyż te oferowały całkiem przyzwoitą jakość brzmienia, a bateria nie rozładowała się za szybko… zaawansowane testy nadeszły dnia następnego.

Budowa / wykonanie

Urządzonko dotarło do mnie w komplecie z intuicyjnie napisaną instrukcją obsługi, kablem zasilającym na USB oraz audio zakończonym wtykami jack 3,5 mm. Muszę przyznać, iż Audictus zawsze przykładał uwagę do szczegółów swoich zestawów, czyniąc je dobrymi w odbiorze, jak i użytkowaniu. Do tej pory spotykałem się co prawda z linią słuchawek nausznych i dousznych tej marki i na szczęście nie musiałem narzekać na dobór akcesoriów w zestawie.

Tu otrzymujemy głośnik w stosownym, utwardzonym kartoniku z magnesowym zawiasem na jednej z krawędzi. W środku urządzenie znajduje się w piankowym wykończeniu i jest dodatkowo osłonięte cienką warstwą pianki, by zniwelować porysowania w transporcie. Tuż po wyjęciu z pudełka znalazłem na bokach głośniczka mini zabrudzenia w białym kolorze, które od razu zwróciły moją uwagę. Okazało się, jednak że są to pozostałości po wycięciu gumowej otoczki głośnika. Po przetarciu szmatką zniknęły, cud 🙂

Recenzowany głośnik jest lekki, gdyż waży tylko 251 gramów i w zupełności wystarczy, by uchwycić go jedną ręką osoby dorosłej. Ma on kształt spłaszczonego kwadratu z zaoblonymi bokami. Spód urządzenia został pokryty gumową warstwą, która uniemożliwia przesuwanie się głośnika po powierzchniach płaskich oraz tworząc estetyczne wykończenie… no chyba, że kogoś drażnić będą odciski palców, które niemiłosiernie zbierają. Dookoła urządzenia producent zastosował zabezpieczenie w postaci grubej na ok. ~0,5 cm gumy. Nie jest to jednak byle jakiej jakości guma, gdyż nie powoduje nieprzyjemnego uczucia podczas miziania i dotykania. Uznałbym ją za dobrej jakości tworzywo.

Na krawędziach bocznych znajdziemy logo marki oraz informacje o producencie, u którego możemy nabyć testowane urządzenie grające. Na dwóch pozostałych znajdziemy zakryte porty oraz panel sterujący. Z racji tego, iż głośnik posiada certyfikat odporności na wodę (IPX7) wszystko zostało tak skonstruowane, by ta nie dostała się przez przypadek do środka. Należy jednak pamiętać, że wodoodporność to nie to samo co wodoszczelność. Tak czy siak, na jednym z boków znajduje się gruba, odginana zaślepka, pod którą znajdziemy wejście microUSB do podładowania wbudowanego akumulatora a tuż obok niej wejście mini jack 3,5 mm do podłączenia urządzenia streamującego po kablu (polecam jednak łączność bezprzewodową).

By podważyć i zdjąć zaślepkę potrzeba jednak użyć nieco siły, gdyż ta jest bardzo mocno zamocowana, niwelując samoczynne otwarcie się i zalanie urządzenia (w przypadku kontaktu z wodą). W każdym razie tak mocno trzymającą zaślepkę uważam za duży plus. Na krawędzi obok znajdziemy panel sterowania z czterema przyciskami funkcyjnymi oraz dwoma diodami informującymi nas o udanym sparowaniu, oraz podłączonym urządzeniu do zasilania. Przyciski nawigacyjne to klasycznie – włącznik zasilania, wznowienie / pauza (z możliwością odbierania połączeń przychodzących), oraz plus i minus do sterowania głośnością urządzenia.

Pomiędzy przyciskami nawigacyjnymi a zaślepką znajdziemy na krawędzi głośnika małe wybrzuszenie z zamontowanym uchwytem sznurkowym. Pozwoli nam one na zamocowanie głośnika na każdej powierzchni… u mnie był to parawan, krawędź fotela, a nawet drzewko, przy którym biwakowaliśmy do białego rana. Możliwości jest wiele.

Na froncie natomiast znajduje się głośnik neodymowy z 50 mm przetwornikami z pasmem przenoszenia na poziomie od 100 Hz do 18 kHz. W środku zastosowano akumulator o ogniwie 1300 mAh, który według specyfikacji producenta powinien wystarczyć do 7 godzin słuchania muzyki. Kratka frontowa została wykonana ze stopu aluminium i zakryta cienką warstwą wodoszczelną nieprzepuszczającą płynów do elektroniki.

Specyfikacja techniczna

  • Przetworniki – 50 mm
  • Typ głośnika – neodymowy
  • Pasmo przenoszenia – od 100 Hz do 18 kHz
  • Moc całkowita RMS – 5 W
  • Akumulator – 1300 mAh
  • Złącza – microUSB, AUX
  • Waga – 251 g

Odsłuch w praktyce

Jak już wcześniej wspominałem nigdy nie byłem fanem fanem mobilnych głośników, gdyż zwykle nie raczyłem okolicznych osób moją specyficzną playlistą wzbogaconą utworami grupy Rammstein czy elektronicznym brzmieniem Perturbator’a. Jednak wakacyjny spęd na plaży czy okolicznościowy biwak z ludźmi o podobnych gustach muzycznych był strzałem w dziesiątkę w kwestii mobilnego głośnika. A jak to bywa w przypadku tak małych urządzeń, nie ma nawet co liczyć na fenomenalną jakość odbioru dźwięku.

Jednak w przypadku Audictus Dynamo jest nieco inaczej. To sprzęt grający bardzo dobrze, w którym na pierwszym planie wyraźnie słychać wokale a na dalszym planie gdzieś zanika tak mocno pożądany bas. Napiszę więc wyraźnie, że osoby poszukujące sprzętu wakacyjnego do słuchania radiowych stacji, audiobooków czy mobilnych głośników do komputera, powinny być zadowolone jakością, jakie oferują. W przypadku utworów nastawionych na mocniejsze brzmienie gdzie bas gra nadrzędną rolę, urządzenie zdaje się mieć problemy z poprawnym odtwarzaniem barwy dźwięków. Parę razy zdarzało mi się odebrać poprzez głośnik rozmowę przychodzącą, którą i tak musiałem poprowadzić przez telefon, gdyż głośniczek nie posiada mikrofonu.

Przyciski funkcyjne, choć wtopione w niezłą w dotyku gumę, są responsywne i doskonale reagują na wcisk oferując natychmiastową reakcję. W przypadku odpalenia playlisty z telefonu, możliwe jest jej spauzowanie oraz wznowienie z poziomu głośnika a wybranie najgłośniejszych tonów, jest słyszalne nawet w tak trudnych warunkach jak przeszywające uszy, nadmorskie fale Dziwnowa. Kwestia zasięgu jest co prawda zależna także od modelu telefonu, lecz w moim przypadku Nokia 7 Plus dostarczała bez problemu sygnał Bluetooth aż do 35 metrów. Powyżej tej wartości, dominowały mikro przycięcia a 5 metrów dalej, zerwanie połączenia.

Wbudowany akumulator litowo-jonowy naładujemy w niespełna 2 godzinki, ale uraczy on nas pełnymi 7 godzinami odtwarzania muzyki. Jednak ta wartość opiera się o połączenie do źródła dźwięku kablem. W odbiorze bezprzewodowym czas ten skróci się o pół godziny.

Podsumowanie

Czy warto więc zainteresować się urządzeniem grającym w cenie nieprzekraczającej 100 zł? Myślę, że tak. Głośniczki bezprzewodowe Audictus Dynamo oferują niezłą jakość dźwięku, mobilność i dobry czas działania, który w zupełności zaspokoi odbiorców na biwaku i dostarczy muzycznych wrażeń, przeciwnikom zrzędzących dziadków na plaży. Wodoodporność przyda się w przypadku niespodziewanego sztormu na plaży lub leciutkiego deszczyku. Odradzam jednak kąpiel czy podtapianie urządzenia, gdyż te po prostu odmówi współpracy. Jestem mile zaskoczony oferowaną jakością wykonania, jak i stosunkiem ceny do jakości tak małego głośniczka na polskim rynku elektroniki użytkowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *